Sentiero attrezzato
Alfonso Vandelli

Ferrata trawersująca masyw Sorapiss

Cel:

Trudność uśredniona:

Trudność wg Tkaczyka:

Nr trasy w przew. Tkaczyka:

Nr mapy :

Atrakcyjność:

Atrakcyjność trasy

Data naszego przejścia:

Ferrata Vandelli wraz z percią Sentiero Carlo Minazio oraz ferratą Francesco Berti stanowi wspaniałą dwu- lub trzydniową, wysokogórską trasę okrężną wokół masywu Sorapiss. Wybór kierunku wędrówki może być dowolny, jednak uważamy, że przejście warto zacząć od ferraty Vandelli, gdyż dzięki temu uniknie się żmudnego podchodzenia uciążliwym piargiem do początku drogi Berti. Każdy z odcinków pokonuje się w ok. 4 - 5 godz. W przewodniku-albumie „Dolomity – najpiękniejsze via ferraty” P. Sombardiera można wyczytać, że te trzy ferraty da się przejść w 12 godzin bez zbytniego pośpiechu, jednak naszym zdaniem jest to możliwe wyłącznie dla osób ze świetną kondycją, wysportowanych, szybko pokonujących ferraty i doskonale z nimi obytych.

Najdogodniejszym punktem startu na ferratę jest schronisko Rif. A. Vandelli, do którego w ok. 2 - 2,5 godz. dochodzi się z przełęczy Passo Tre Croci nietrudną i częściowo ubezpieczoną percią Orti di Marcoira.

Wyruszając na ferratę Vandelli warto zatroszczyć się o zapas wody do picia, gdyż na całej trasie, jak też przy bivacco E. Comici nie ma miejsc, gdzie dałoby się ją uzupełnić. Wodę można nabrać nieopodal wejścia w samą ferratę – wśród wymytych przez lodowiec płyt, znajduje się spory ciek wypływający z topniejącego śniegu (ok. 30 min. od schroniska). Zaznaczamy tu, że w schronisku mają do zaoferowania tylko wodę nienadającą się do picia.

Via ferrata Vandelli zaczyna się eksponowaną wspinaczką wewnątrz kruchego komina. Odcinek ten, o długości ok. 250 m, jest bardzo narażony na spadające kamienie, które mogą strącać ludzie znajdujący się powyżej. Wysokość pokonuje się po dobrze urzeźbionej skale, a w trudniejszych miejscach po wielu drabinach, które miejscami są zniszczone lub słabo przymocowane do skały. Ubezpieczenia ze stalowej liny na szczęście są w dobrym stanie, a odległości między kotwami odpowiednie do pokonywanych trudności. Ten wyprowadzający na półki fragment jest najtrudniejszy na ferracie Vandelli – dalej, poza kilkoma miejscami, jest już znacznie łatwiej. Trudności tego kawałka zbliżone są do tych, na jakie można natrafić na ferracie Bianchi w masywie Cristallo.

Po wejściu na półki zaczyna się bardzo widokowy i ekscytujący trawers, na którym są miejsca, gdzie trzeba iść w dużej ekspozycji. Łatwiejsze odcinki pozbawione są ubezpieczającej liny. Bardzo urokliwie wygląda stąd pozostawione w dole jezioro Lago di Sorapiss, otoczone skalnym amfiteatrem gór. Trawers półkami zanika w momencie przewinięcia się naszej drogi na drugą stronę grzbietu – w tym miejscu kończą się na jakiś czas ubezpieczenia. Kruchą i stromą percią wiodącą wśród skał i traw schodzi się do niewielkiego kociołka, gdzie zalegają płaty śniegu.

Dalej znów zaczynają się ubezpieczenia, poprowadzone oryginalnie wśród kosówek rosnących na przepaścistych ściankach. Następnie schodzi się ostro w dół trawersami przecinającymi strome zbocze – z zejścia tego widać już czerwoną kapsułę bivacco Comici. Jego otoczenie i dobry stan zachęcają do noclegu – jedyny mankament tego miejsca, to brak wody, którą trzeba topić ze śniegu (kilka min. w dół od biwaku).

Najtrudniejsze odcinki ferraty są bardziej wymagające niż „Orla Perć” w Tatrach, pozostałe – porównywalne lub łatwiejsze. Całość wymaga jednak dobrego obycia z ekspozycją, która na trasie Vandelli jest zdecydowanie większa niż ta, jaką można spotkać na najtrudniejszych szlakach w Tatrach. Zaletą tej ferraty, jak i pozostałych dwóch tworzących trasę wokół masywu Sorapiss, oprócz wspaniałych widoków jest to, że podczas wędrówki nie spotkamy zbyt wielu turystów – my na drodze Vandelli minęliśmy tylko trzy osoby. Ferrata jest dobrze oznakowana i nie sprawia problemów orientacyjnych.

  1. Tu jesteś:   Opisy ferrat
  2. Dolomiti Ampezzane
  3. Sentiero attrezzato Alfonso Vandelli