Via ferrata
Aldo Roghel

Ferrata wiodąca na przeł. dei Campanili

Cel:

Trudność uśredniona:

Trudność wg Tkaczyka:

Nr trasy w przew. Tkaczyka:

Nr mapy :

Atrakcyjność:

Atrakcyjność trasy

Data naszego przejścia:

Najdogodniejszym punktem startu na ferratę jest schronisko Rif. A. Berti (1950 m) położone na progu pięknej doliny Val Popera. Dociera się do niego w ok. 45 min. wygodną, poprowadzoną zakosami ścieżką (szlak nr 101) z położonego ok. 400 m niżej schroniska Rif. Selvapiana Lunelli (można przy nim zostawić samochód). Końcowy odcinek podejścia do ferraty wiedzie ścieżką nr 109 w nieprzyjemnym trawiasto-piarżystym terenie.

Roghel wraz z ferratami Cengia GabriellaStrada degli Alpini stanowi część bardzo ciekawej i urozmaiconej, dwu- lub trzydniowej trasy okrężnej wokół masywu Monte Popera. Droga dostarcza wiele wrażeń, gdyż przez cały czas prowadzi w znacznej ekspozycji i wymaga niemal ciągłej wspinaczki. Wrażenie przepaścistości potęguje widoczny w dole czerwony dach schroniska Berti. Trasa wiedzie wewnątrz ogromnego komina (jego prawym ograniczeniem) i wyprowadza na wąską przełęcz, z której roztaczają się piękne, choć ograniczone widoki. Dalej zaczyna się zejście na drugą stronę grani do dzikiego kotła zawieszonego nad doliną Val Stalata. Najpierw po stromych, ubezpieczonych stalową liną płytach, później kruchym i nieprzyjemnym żlebem, a na końcu po ogromnym piarżysku dochodzi się do miejsca, z którego można kontynuować wędrówkę szlakiem nr 110 (dochodzi się do kolejnej ferraty – Cengia Gabriella) lub zejść szlakiem nr 109 do bivacco Cadore znajdującego się na progu kotła.

Na Roghel trudności przeważnie nie przekraczają stopnia C, ale trzeba też przejść krótkie, przewieszone odcinki o trudnościach D i dlatego też uważamy, podobnie jak autorzy innych przewodników po Dolomitach, że wycena tej ferraty powinna wynosić C/D. Opis przebiegu Roghel w opracowaniu Tkaczyka odzwierciedla to, co można na niej spotkać, czyli są tu rzeczywiście trzy miejsca, w których trzeba pokonać pionowe, a nawet lekko wywieszone, krótkie ścianki. Przejście ich ułatwiają dodatkowe skoble w ścianie, natomiast utrudniają przepinki karabinków na stalowej linie asekuracyjnej. Trzeba zaznaczyć, że Tkaczyk niewłaściwie opisuje trudne miejsca tej drogi, gdyż teksty brzmiące w stylu: „ścianka nie zawiera oparcia dla nóg” są przesadzone – w rzeczywistości ścianki mają stopnie, tylko małe (takie na pół buta).

Ubezpieczenia ferraty na całej długości są w dobrym stanie, a odległości między kotwami mocującymi linę wydają się być rozsądne i proporcjonalne do trudności danego odcinka. Droga jest raczej średnio oblegana. Na całym odcinku od Rif. A. Berti po bivacco Cadore mogą być problemy z uzupełnianiem wody do picia. Trasa jest dość ambitna dla przeciętnego turysty tatrzańskiego, gdyż jej trudności zdecydowanie przekraczają to, co można spotkać np. na „Orlej Perci”.

  1. Tu jesteś:   Opisy ferrat
  2. Dolomiti di Sesto
  3. Via ferrata Aldo Roghel