Sentiero attrezzato
Giovanni Durissini

Ubezpieczona perć w masywie Cadini

Cel:

Trudność uśredniona:

Trudność wg Tkaczyka:

Nr trasy w przew. Tkaczyka:

Nr mapy :

Atrakcyjność:

Atrakcyjność trasy

Data naszego przejścia:

Sentiero Durissini to jedna z dwóch podstawowych tras, umożliwiających poznanie niezwykle malowniczej grupy Cadini di Misurina. Podobnie jak pobliska Sentiero Bonacossa, nie jest to ferrata, tylko wysokogórska ścieżka, na której jedynie w kilku miejscach spotkamy ubezpieczone fragmenty, nienastręczające jednak prawie żadnych trudności. Durissini, okrążając najwyższe partie grupy Cadini, wprowadza w niezwykły świat gigantycznych skalnych turni, iglic i zębów, będących wyróżnikiem krajobrazu Dolomitów i stanowiących wspaniałą ucztę dla oczu każdego miłośnika tych gór.

Standardowym punktem wyjścia na Durissini jest wysokogórskie schronisko Rif. F. Fonda Savio, przy którym krzyżują się najważniejsze trasy całego rejonu. Można tu dotrzeć na przykład trasą Sentiero Bonacossa (szlak nr 117) i przed udaniem się na drugą jej część, zrobić kilkugodzinną pętlę, którą Durissini zatacza wokół wyjątkowo strzelistych, najwyższych szczytów Cadini.

Durissini generalnie wiedzie „wysokimi podnóżami” kilkusetmetrowych urwisk, ale nie jest klasycznym trawersem, gdyż przekracza po drodze kilka przełączek, od samego początku wyznaczających rytm całej wędrówki. Cykl podejście-przełączka-zejście powtarza się kilkukrotnie, ale w żadnym wypadku nie można się tu nudzić. Perć biegnie bowiem pośród fantastycznie „wyrzeźbionego”, górskiego krajobrazu, którego uroda (nawet jak na Dolomity) jest po prostu zachwycająca. Trudno więc zgodzić się z D. Tkaczykiem, który określa trasę jako „żmudną” – naszym zdaniem nie zasługuje ona na takie miano. Warto jednak przechodzić ją przy dobrej widoczności, inaczej bowiem może wiele stracić ze swej atrakcyjności. Motywem przewodnim widoków ze szlaku są przede wszystkim leżące w sąsiadującej grupie trzy gigantyczne turnie Tre Cime di Lavaredo, które nieraz mamy okazję oglądać w „zębatych ramach”, tworzonych na pierwszym planie przez fantazyjnie wyrzeźbione skały.

Punktem kulminacyjnym trasy jest przekroczenie grani z południa na północ przez ostatnią z przełączek – Forcella del Nevaio. Krótko przed jej osiągnięciem, tj. gdy znajdziemy się w kotle Ciadin de le Pere, należy wzmożyć czujność, gdyż o ile wcześniej orientacja nie nastręcza problemów, to w tej okolicy przecina się kilka szlaków i łatwo je pomylić, bo przebieg wśród piargów poszczególnych ścieżek nie zawsze jest wyraźny. Warto w tym momencie wspomnieć, że starsze wydania map Tabacco i Kompass błędnie pokazują przebieg i numerację tych szlaków. Dezorientację wprowadza również nieprawidłowy opis w przewodniku D. Tkaczyka. Tytułem sprostowania podajemy zatem, iż szlak Durissini na całej swej długości ma nr 112 i przechodzi na północną stronę grani przez dwie następujące po sobie przełęcze: Forc. Verzi (w terenie bardzo niepozorna) oraz Forc. del Nevaio, schodząc następnie do kotła Ciadin del Nevaio. Prawidłowe oznaczenia znajdują się zresztą na kluczowym drogowskazie w kotle Ciadin de le Pere. Szlaki w grupie Cadini di Misurina można zobaczyć na schematycznej mapce pochodzącej ze strony www.paesaggiodolomitico.it/sito/node/26.

Po przekroczeniu grani czeka jeszcze ubezpieczone i dość kruche, ale łatwe zejście na często zaśnieżone dno mrocznego kotła, posiadającego zasadniczo kilka pięter. Schodzimy nimi kolejno we wspaniałej, wysokogórskiej scenerii wśród urwistych, zwierających się nad nami ścian, aż do znajdującego się u wylotu schroniska Rif. F. Fonda Savio (po drodze mijając odejście ścieżki na pobliską ferratę Merlone). Odcinek ten, podobnie jak i całość trasy, są raczej bezludne, a tłumów nie napotkamy nawet w okolicy schroniska, co dodatkowo wzmaga poczucie bliskiego obcowania z górami.

Jeśli chodzi o trudności techniczne, to w zasadzie na Durissini próżno ich szukać – jedynie w kilku miejscach napotkamy stalową linę, pełniącą raczej rolę poręczy używanej dla wygody, a nie do asekuracji. Nieco więcej ubezpieczeń znajduje się tylko w okolicy Forc. del Navaio, ale odcinek ten nie jest długi. Można zatem uznać Durissini za reprezentantkę ferrat o najniższym stopniu trudności, jednak nie należy dać się zwieść tak niskiej wycenie technicznej – cała trasa z uwagi na swój wysokogórski charakter, wymaga od turysty pewnego doświadczenia i samodzielności.

Generalnie zatem – polecamy Durissini amatorom górskich włóczęg, chcącym odpocząć od tłumów i zrobić wyrypę, na której pierwszoplanową rolę odegra niezwykła sceneria skalna, a niekoniecznie rozległe widoki czy doznania wspinaczkowe. Turystom, którzy mogliby sobie pozwolić na przejście tylko jednej trasy w grupie Cadini, rekomendujemy jednak raczej Sent. Bonacossa, gdyż pozwala ona na szerszy ogląd tego wspaniałego obszaru.

  1. Tu jesteś:   Opisy ferrat
  2. Dolomiti di Sesto
  3. Sentiero attrezzato Giovanni Durissini