Via ferrata
delle Mèsules
(niem. Pößnecker Klettersteig)

Ferratowy klasyk w masywie Sella

Cel:

Trudność uśredniona:

Trudność wg Tkaczyka:

Nr trasy w przew. Tkaczyka:

Nr mapy :

Atrakcyjność:

Atrakcyjność trasy

Data naszego przejścia:

Bardzo „syta” ferrata – długa, stroma i trudna. Ponadto, mocno wyślizgana (tak, że od razu widać gdzie są dobre chwyty i stopnie   ), co wskazywałoby na jej ogromną popularność. Nic dziwnego, w końcu z ważnej „dolomitowej” przełęczy Passo Sella jest krótkie i niemęczące podejście. Od samego początku nie jest łatwo i trudności są cały czas mniej więcej wyrównane, a odległości między kotwami spore. Po przejściu pierwszego odcinka i osiągnięciu wyraźnej półki skalnej ubezpieczenia się kończą, a gdzie by nie pójść, teren wymaga użycia rąk, więc można doznać konsternacji, co dalej… Wyślizgane chwyty oraz majaczące wysoko, pogięte klamry wskazują jednak jasno, że wspinać się należy wielkim, mrocznym kominem (brak ubezpieczeń, ale wyżej jest hak, z którego można ew. kogoś przyasekurować). Dalej mamy już klamry, ale jest też prawie pionowo, aż do efektownego wyjścia z komina i przewinięcia się w totalnej ekspozycji na zewnątrz. Dalsza wspinaczka daje wiele radości, gdyż cały czas jest bardzo stromo, piargi widać kilkaset metrów pod stopami, imponujący masyw Sassolungo „tuż” za plecami, a skała ma bardzo dobre urzeźbienie. Stan ubezpieczeń podczas naszego przejścia nie zawsze był najlepszy, gdyż w niektórych miejscach stalowa lina była bardzo cienka, a w jednym, niestety trudnym miejscu, była zerwana. Marnym usprawiedliwieniem może być tutaj fakt, że delle Mèsules to jedna z dwóch najstarszych ferrat w Dolomitach.

Po osiągnięciu łatwego terenu rozpoczyna się druga, już znacznie łatwiejsza i krótsza część drogi. Oznaczenia szlaku kierują tutaj do ogromnego „amfiteatru”, którym trochę upierdliwie, czasami bez ubezpieczeń podchodzi się na krawędź płaskowyżu Sella. Na koniec, po wyjściu na szczyt Piz Selva, dostajemy w nagrodę wspaniałą panoramę tak wnętrza masywu Sella, zajmowanego przez niesamowity, „księżycowy” płaskowyż z górującym nad nim Piz Boe, jak i całego jego otoczenia. Jeśli chcemy wrócić na Passo Sella, to czeka nas jeszcze długa wycieczka po płaskowyżu, przy czym do Forcela dai Ciamorces polecamy, jako atrakcyjniejszy widokowo, wariant wiodący „górą”, szlakiem nr 649. Całość wycieczki ze względu na spore przewyższenie, jak i znaczną odległość jest dość wyczerpująca. Warto zabrać ze sobą zapas wody, bo jej uzupełnienie może być problematyczne. Podczas naszego przejścia, przy początkowo „słabej” pogodzie, na ferracie było mało ludzi, lecz sądząc po wyślizganych chwytach można przypuszczać, że w słoneczne dni można spotkać wielu chętnych do zmierzenia się z Mèsules.

  1. Tu jesteś:   Opisy ferrat
  2. Dolomiti di Gardena
  3. Via ferrata delle Mèsules