Via ferrata Eterna
(Brigata Alpina Cadore)

Wysokogórska ferrata wzdłuż grani

Cel:

Trudność uśredniona:

Trudność wg Tkaczyka:

Nr trasy w przew. Tkaczyka:

Nr mapy :

Atrakcyjność:

Atrakcyjność trasy

Data naszego przejścia:

Ferrata Eterna (nazywana również Brigata Alpina Cadore), składa się z dwóch odmiennych odcinków – łatwej płyty skalnej nachylonej pod kątem ok. 45° oraz znacznie trudniejszej grani. Pierwsza część trasy poprowadzona potężną płytą, kończącą się dopiero w pobliżu szczytu Punta Serauta (2962 m), jest wyjątkowo nudna i przejście jej, trwające ok. 3 godzin, wymaga odporności psychicznej na... monotonię. Na szczęście widoki, jakie roztaczają się ze szlaku, są wyjątkowo piękne, a z każdym metrem pokonywanej wysokości – coraz rozleglejsze. Odcinek ten pod względem trudności wspinaczkowych w zasadzie nie przekracza tego, co można spotkać na „Orlej Perci” w Tatrach – czasami jest zbyt trudno aby nie podpierać się rękami, innym razem zbyt łatwo by nazwać to wspinaczką. Na płycie jest kilka miejsc, które trzeba przejść na „tarcie”. Ubezpieczenia zapewniają średni poziom komfortu psychicznego, bo chociaż linę stalową poprowadzono na całej długości płyty, to jednak jej mocowania do skały są bardzo rzadkie (czasami co 20 m). Przejście płyty jest dość niebezpieczne, jeśli chodzi o spadające kamienie. Idąc ku grani, wciąż słyszeliśmy świsty przelatujących obok nas kamyków, choć nad sobą mieliśmy tylko jedną osobę. Trasa jest tak poprowadzona, że nie ma za bardzo jak się chować ani uciekać. Najlepsze rozwiązanie, to wyjść na ferratę jak najwcześniej, aby nikogo nie mieć nad sobą. Warto tu zadbać o to, aby nie strącać nawet drobnego żwiru, bo po rozpędzeniu się może on stanowić niebezpieczeństwo dla turystów będących poniżej.

Druga część ferraty Eterna, czyli wędrówka wzdłuż grani poprowadzonej na wysokości ok. 2900 m, to prawdziwa perełka masywu Marmolady. Wspaniałe widoki, ciekawa i czasami wymagająca wspinaczka oraz duża ekspozycja – to wszystko wynagradza trud pierwszej części trasy. Odcinek ten jest znacznie trudniejszy od wcześniejszego i wymaga bardzo dobrej odporności na „nadmiar powietrza” pod nogami oraz odpowiedniej wprawy w pokonywaniu fragmentów wymagających wspinaczki. Jednym z najtrudniejszych miejsc grani jest zejście pionowym, a czasami lekko wywieszonym, ok. 10 m kominem, w którym nie dość, że jest mokro, to do tego skoble mające służyć za stopnie są częściowo zniszczone. Oczywiście odcinek ten jest w stanie przejść każdy, kto nie ma lęku przed ekspozycją. Ubezpieczenia z liny stalowej na grani są doskonałe, a odległości między kotwami są proporcjonalne do trudności, jakie się pokonuje. Na końcu ferraty Eterna, w pobliżu Rif. Serauta, znajduje się ścieżka dydaktyczna wzdłuż pozostałości z czasów I Wojny Światowej.

Przejście Eterny wymaga bardzo dobrej kondycji, bo oprócz ok. 6-cio godzinnej wspinaczki, trzeba mieć zapas sił na zejście. Wybierając się na trasę trzeba nie tylko dobrze ocenić własne możliwości, ale też zwrócić szczególną uwagę na pogodę, a zwłaszcza zapowiadającą burze, bo z Eterny nie ma możliwości jakiegokolwiek zejścia. Na grani znajdują się groty, w których w razie potrzeby można się schronić. Eterna ma jeszcze jeden plus – niemal brak ludzi. Przy naszym przejściu (ładna pogoda) spotkaliśmy jedną osobę. Na całym odcinku ferraty nie ma miejsc z wodą do picia. Informacje o trudnościach drogi, które podaje D. Tkaczyk w swoim przewodniku są nieco przesadzone, bo na pochyłej płycie pierwszej części ferraty nie trzeba używać siły rąk, a na grani nie ma gładkich ścianek – wszędzie są dobre stopnie i chwyty.

  1. Tu jesteś:   Opisy ferrat
  2. Dolomiti di Fassa
  3. Via ferrata Eterna (Brigata Alpina Cadore)