Drogowskaz na szlaku w Dolomitach Sesto

Przygotowania przed wyjazdem
Logistyka

Tylko jedna przeszkoda zamyka nam drogę do realizacji marzeń
- nasz umysł ograniczony murem czasu i pieniędzy.
Szczęśliwi, którzy to zrozumieją...

Poniżej przedstawiamy informacje dotyczące przygotowań przed wyjazdem, aby ostateczny ich rezultat, czyli pobyt w górach, był udany. Oczywiście można odpuścić sobie ten etap i dopiero na miejscu kombinować na bieżąco, w zależności od sytuacji, gdzie się idzie i co robi, a czasami czego nie robi... bo wcześniej nie chciało się zaplanować pobytu... Dlatego też zanim zacznie się pakować plecak proponujemy dużo wcześniej dowiedzieć się i przemyśleć kilka poniżej opisanych zagadnień.

Zakup map

W większości przypadków, na wyjazd wystarczą 1 ÷ 2 mapy w skali 1 : 25 000. Można je nabyć bez problemu na miejscu (w księgarniach, sklepach z pamiątkami, sklepach turystycznych, na niektórych stacjach benzynowych oraz w schroniskach) albo w Polsce w „Sklepie Podróżnika” (Warszawa, Kraków, Bielsko-Biała, Katowice, Gdańsk) lub w internetowym „Sklepie Podróżnika”. Przykładowo, cena bardzo dobrej mapy wydawnictwa Tabacco we Włoszech wynosi ok. ÷ euro (w przeliczeniu ok.  ÷ zł) *, natomiast w „Sklepie Podróżnika” *.

Polecamy wcześniejszy zakup choćby jednej mapy w Polsce (płacąc nieco więcej), by jeszcze przed wyjazdem lepiej poznać teren, w którym będzie się przebywać oraz dokładniej zaplanować pobyt w górach. Warto zainteresować się zakupem odpowiednio wcześniej, szczególnie jeśli chce się zdobyć świetne mapy firmy Tabacco. Niektóre arkusze nie zawsze są dostępne i może się okazać, że trzeba je zamawiać, a to czasami może potrwać nawet i 2 miesiące... W Dolomitach przeważnie nie ma problemu z nabyciem map, ale warto wiedzieć, że będąc w danym rejonie górskim można zazwyczaj zaopatrzyć się tylko w arkusze tego rejonu.

Z punktu widzenia osoby zainteresowanej ferratami, najbardziej przydatne mapy Tabacco w skali 1 : 25 000 to nr: 03 (Tofany, Pomagagnon, Cristallo, Sorapiss), 06 (Sella), 010 (Sesto), 015 (Civetta, Moiazza, Marmolada), 022 (Pale di San Martino) i 024 (Schiara). Więcej o mapach piszemy w dziale im poświęconym – Mapy.

* – ceny i przeliczenie kursu euro z  ()

Dni odpoczynkowe

Nawet najbardziej „napalony” turysta po kilku dniach zdobywania kolejnych szczytów, zatęskni w końcu za dniem, w którym nie będzie musiał nigdzie iść, w którym będzie mógł wreszcie się umyć, porządnie zjeść i nabrać sił do kolejnych wędrówek... Dlatego też warto zawczasu pomyśleć o tym, aby zaplanować kilka dni odpoczynkowych, szczególnie w czasie dłuższego pobytu w Dolomitach. Jeśli to Ty będziesz osobą, która zajmuje się planowaniem wyjazdu dla większej grupy, to zaręczamy, że bardzo Cię docenią, gdy po kilku dniach wędrówek powiesz – „Jutro odpoczywamy...”. W sumie te dni odpoczynkowe, nawet gdyby się ich nie planowało, w większości przypadków i tak pojawią się prędzej czy później w sposób naturalny – mało jest takich osób, których nie znuży codzienne wczesne wstawanie, wysiłek i brak możliwości porządnego umycia się. Dobrą, sprawdzoną metodą jest przyjęcie dnia odpoczynkowego po ok. 2-3 dniach „górskich”. Oczywiście nie należy trzymać się tego sztywno, bo zależeć to będzie nie tylko od potrzeby odpoczynku uczestników, ale też i od pogody – właśnie ona często narzuca nam z góry, kiedy mamy odpoczywać. Aby nie tracić czasu, warto wykorzystać dzień odpoczynkowy na przejazd w inną grupę górską, co zazwyczaj zajmuje ok. 2 - 3 godzin. Można wtedy zrobić niezbędne zakupy w mijanych miastach czy też zwiedzić jakieś atrakcyjne miejsce.

Od jakich tras zacząć ?

Będąc pierwszy raz w Dolomitach najlepiej jest na początek wybrać się na trasy niezbyt trudne (AB), aby poznać specyfikę ferrat, dobrze opanować sprawne asekurowanie się, a przy okazji oswoić się z ekspozycją oraz zaaklimatyzować. Później, na podstawie doświadczeń z takich przejść, można pójść na drogi bardziej wymagające. Nawet te najtrudniejsze ferraty są w zakresie możliwości każdego sprawnego turysty pod warunkiem, że wcześniej nabierze on obycia w przechodzeniu łatwiejszych „żelaznych dróg”. Takie podejście na początku wyjazdu pozwoli też na odpowiednie rozruszanie się, ponieważ często zdarza się, że przed wyjazdem nie ma czasu aby zadbać o odpowiednią kondycję. Należy pamiętać, że większość osób nabiera sprawności w poruszaniu się w terenie eksponowanym dopiero po przejściu kilku ferrat.

Oszacowanie własnych możliwości

W sprawnym pokonywaniu ferrat główną rolę odgrywają przede wszystkim dwa czynniki: kondycja i odporność psychiczna na ekspozycję. Trudności techniczno – wspinaczkowe drogi są tu drugorzędne, gdyż można je łatwo zmniejszyć poprzez korzystanie z liny stalowej jako chwytu, a mocowań jako stopni. Zawsze też, jeśli już zajdzie taka potrzeba, można odpocząć wisząc w uprzęży, będąc wpiętym do kotw mocujących linę stalową. Według naszych doświadczeń wynika, że osoby, które swobodnie poruszają się po „Orlej Perci” w Tatrach mogą bez obaw wyruszyć na ferraty o trudności B, a nawet C. Kondycja umożliwiająca przejście tego szlaku od Zawratu po Krzyżne, łącznie z dojściem ze schroniska i powrotem do niego w ciągu jednego dnia, pozwoli na przechodzenie tych najdłuższych i najbardziej wymagających tras. Natomiast jeśli przejście „Orlej Perci” stanowi spore obciążenie psychiczne i kondycyjne, to również pokonywanie ferrat będzie sprawiać problemy. Wcześniejsze doświadczenie wspinaczkowe nie jest konieczne do pokonywania ubezpieczonych tras w Dolomitach, ale znajomość podstawowych technik wspinania (pokonywanie dróg o trudności IV-V wg wspinaczkowej skali UIAA) na pewno ułatwi przechodzenie najtrudniejszych ferrat (D – E).

Kondycja

Warto o nią zadbać odpowiednio wcześniej, gdyż wiele ferrat jest pod tym względem bardzo wymagających. Dolomity są górami większymi niż Tatry, a co za tym idzie – pokonuje się tam znaczniejsze przewyższenia. Bywa, że na niektórych trasach trzeba zdobyć łącznie ok. 2000 m wysokości w ciągu jednej wycieczki – odpowiadałoby to wysiłkowi potrzebnemu na dwukrotne wejście na Rysy w ciągu dnia.

Do szybkiego zmęczenia na ferratach przyczynia się też wysokość bezwzględna na jakiej poprowadzono wiele dróg, gdyż Dolomity są górami, w których wiele szczytów wznosi się ponad 3000 m n.p.m. Choć wysokość taka nie jest na tyle duża, aby była znacząco uciążliwa przy wędrówce, to jednak już powyżej ok. 2800 m jest ona odczuwalna przez niektóre osoby w ten sposób, że szybciej się one męczą lub stają się znużone i senne. Zachowanie się organizmu na wysokości w okolicy 3000 m n.p.m. jest bardzo indywidualne, więc może się też zdarzyć i tak, że w ogóle nie zauważy się u siebie żadnych objawów. Korzystnie jest stopniować zdobywaną każdego dnia wysokość, dzięki czemu organizm zaaklimatyzuje się, co zdecydowanie poprawi kondycję na kolejne dni pobytu w Dolomitach.

Niektóre ferraty to długie i męczące przejścia bez możliwości wcześniejszej rezygnacji i powrotu na dół. Te najtrudniejsze zajmują często wraz z dojściem i zejściem około 8 – 12 godzin wytężonej wędrówki. Niektóre ferraty nie mają możliwości ich wcześniejszego opuszczenia bezpieczną drogą i aby zrezygnować z dalszej trasy pozostaje powrót, co przy trudnych, niemal pionowych drogach może być bardzo uciążliwe, gdyż dużo łatwiej jest iść taką ferratą do góry, niż nią schodzić. Na szczęście przy dłuższych trasach są ustawiane kapsuły biwakowe pozwalające na odpoczynek czy nocleg.

Odporność psychiczna na ekspozycję

Zejście eksponowaną drabiną

Większość ferrat Dolomitów to trasy, na których ekspozycja jest znacznie większa niż ta, jaką można spotkać nawet na najtrudniejszych szlakach tatrzańskich. Dlatego też do pokonywania „żelaznych dróg” niezbędna jest umiejętność radzenia sobie ze strachem związanym z przepaścią. Lęk wobec „nadmiaru powietrza pod nogami” jest naturalną cechą ludzi i jest on pożądany do bezpiecznego pokonywania odcinków eksponowanych – mobilizuje do większej uwagi i ostrożności. Większość osób przebywając w przepaścistym terenie oswaja się z ekspozycją i już po kilku dniach wyzbywa się zbędnych obciążeń psychicznych. Ważne jest zatem początkowe stopniowanie trudności ferrat.

Bywa, że niektórzy tak uodporniają się na "powietrzność" dróg, że przestają odpowiednio się asekurować, choć specyfika i trudność terenu tego wymagają. Jeśli nie posiada się solidnego doświadczenia wspinaczkowego, to lepiej mimo wszystko wpinać się lonżą do liny, choćby używając tylko jednej końcówki z karabinkiem, nawet jeśli psychicznie nie odczuwa się takiej potrzeby.

Co ciekawe, czasami pokonanie bardzo trudnego miejsca na ferracie, przy solidnej asekuracji, jest dużo łatwiejsze niż np. przejście niektórych, słabo zabezpieczonych odcinków „Orlej Perci” – świadomość tego, że w razie niepowodzenia chroni nas sprzęt asekuracyjny dodaje odwagi.

Szczególnie istotnymi czynnikami powodującymi powstawanie lęków i barier psychicznych na „żelaznych drogach” Dolomitów są:

Umiejętności przydatne w Dolomitach

Wybierając się w Dolomity, powinno się już mieć jakieś doświadczenia związane z radzeniem sobie w terenie skalnym zdobyte choćby w Tatrach. Takie obycie bardzo pomaga i dodaje pewności siebie przy wystąpieniu nieprzewidzianych sytuacji oraz sprawia, że poznawanie Dolomitów jest po prostu bezpieczniejsze. Poniżej wymieniono najważniejsze z nich.

Jak dostać się w Dolomity ?

Z wielu różnych możliwości, najlepszym i najwygodniejszym sposobem dotarcia w Dolomity jest podróż samochodem. Dlaczego? Ponieważ ten wariant dojazdu ma same zalety. No, może oprócz jednej wady – skąd go wziąć?... Oczywiście można jechać autostopem, autobusem, pociągiem, samolotem czy też inaczej, jednak samochód daje największą swobodę poruszania się, wygodę i zapewnia umiarkowaną cenę przejazdu. Jeśli nie posiada się własnego auta, to warto rozejrzeć się za znajomymi z samochodem i przedstawić im propozycję wakacji w Dolomitach. Wiedza ferratach i konkretne plany co do wyjazdu dają dużą szansę na to, że ktoś zgodzi się pojechać. Bo jak to w życiu bywa – jak ktoś coś wymyśli i wie jak to zrealizować, to chętnych do przyłączenia się jest wielu… Właśnie w ten sposób udało się nam wyjechać dwa razy – zaoferowaliśmy koledze posiadającemu samochód nasze doświadczenie górskie i wiedzę o Dolomitach, a on, widząc perspektywę ciekawego wyjazdu, zgodził się w zamian z nami pojechać, udostępniając jednocześnie swoje auto. Dzięki temu wszyscy troje byliśmy zadowoleni. Można też szukać kontaktu poprzez internet, tylko wcześniej warto ustalić warunki wyjazdu, bo później różnie w życiu bywa… Niemniej, ten ostatni sposób staje się coraz bardziej popularny.

Wybierając się w Dolomity samochodem:

W dziale Linki znajdują się adresy stron z relacjami z wyjazdów stopem, autobusem, czy nawet pociągiem – tam też odsyłamy po niezbędne informacje na temat takich sposobów podróży.

W którym miesiącu najkorzystniej wyjechać ?

Poniżej podajemy wady i zalety wyjazdu w poszczególnych miesiącach letnich.

Łączenie ferrat w wielodniowe trasy

Oprócz pokonywania ferrat „na lekko” i wracania tego samego dnia do miejsca biwaku, warto pokusić się o rozważenie możliwości przechodzenia kilkudniowych tras. Ma to niewątpliwie tę zaletę, że można przenocować wysoko w górach, w miejscach wyludnionych i dostarczających niezapomnianych wrażeń. Czasami trudno jest zwiedzić niektóre odległe rejony w ciągu jednego dnia i wtedy można pomyśleć o pokonaniu trasy w ciągu 2 czy 3 dni. Według nas, taka forma zwiedzania Dolomitów jest bardzo ciekawa, bo daje możliwość bliższego poznania wielu odległych zakątków. W wielu grupach górskich są możliwości połączenia w logiczną całość niektórych ferrat i przejścia ich w ciągu kilku dni, wracając do punktu wyjścia, bez przechodzenia tych samych odcinków. Warto przy tym zwrócić uwagę, że poruszanie się po ferratach z plecakiem wymaga znacznie lepszej kondycji i sprawności poruszania się w eksponowanym terenie.

Wybierając się na kilkudniową trasę należy zabierać ze sobą tylko niezbędne rzeczy tak, aby zminimalizować ciężar plecaka. Według naszej oceny, ferraty o trudności do B nie sprawiają dużych trudności przy przechodzeniu z plecakiem, nieco gorzej jest na tych o trudności C – tutaj niektóre drogi są już na tyle uciążliwe, że tylko dobra kondycja pozwala na sprawne pokonywanie trudności z dodatkowym balastem. Przy bardzo dużej wprawie i świetnej kondycji, da się przechodzić z plecakiem i te najtrudniejsze ferraty (D i E), ale jest to już na tyle męczące, że można zastanowić się czy ma to sens. Wędrówka z plecakiem zajmuje zazwyczaj dużo więcej czasu niż podano w przewodniku, zwłaszcza na trasach w skali C i trudniejszych.

Co jeszcze warto wiedzieć ?